Witold Krasicki(ojciec)
Witold Krasicki, ok. 1933
Witold Krasicki - syn Stanisława Krasickiego i Katarzyny (z d. Ronikier) - urodził się 28.06.1899 w Hryniowcach na Wołyniu. Miał starszego o dwa lata brata - Józefa. W 1900 roku umarła ich matka. Dzieciństwo spędził w rodzinnym majątku Krynica na Polesiu. Jako nastolatek uczęszczał do szkół w Warszawie. W latach 1916-1918, wraz z Józefem, mieszkał na stancji w domu pp. Ulanickich przy ul. Kopernika w Warszawie, gdzie poznał Janinę (swoją przyszłą żonę). W 1920 r. zdał egzamin maturalny w gimnazjum im. Mickiewicza w Warszawie.
W listopadzie 1918 r. wstąpił ochotniczo do wojska i brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej: najpierw, w 1919 roku w kampanii wileńskiej, jako technik mechanik lotniczy w 1. Eskadrze Wywiadowczej, a następnie (po ukończeniu wojskowych szkół lotniczych w Warszawie i w Poznaniu), w 1920 roku w kampanii lwowskiej, jako pilot 6. Eskadry Wywiadowczej. Po wojnie służył nadal w lotnictwie w 12. Eskadrze Wywiadowczej w Warszawie, a w 1923 r. przeszedł do rezerwy w stopniu porucznika.
Wkrótce wyjechał do Francji na studia techniczne (École de Génie Civil). Podczas pobytu w Paryżu dowiedział się (w 1925 r.), że Janina Ulanicka spędza urlop niedaleko Krynicy, czyli majątku Krasickich, gdzie mieszkał jego ojciec Stanisław. Korzystając z okazji oświadczył się Janinie, za pośrednictwem swojego ojca.
Janina i Witold pobrali się 24.04.1926 w Warszawie. Po ślubie wyjechali do Krynicy, gdzie zamierzali osiąść na stałe. Wrócili jednak po kilku miesiącach. Później odwiedzili jeszcze tamte strony w okresie świąt Bożego Narodzenia, lecz ostatecznie na stałe zamieszkali w Warszawie.
Do wybuchu wojny w 1939 roku Witold Krasicki pracował w Departamencie Lotnictwa Cywilnego Ministerstwa Komunikacji. Był członkiem Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej oraz Aeroklubu Warszawskiego. Latał na wielu typach samolotów, między innymi na PWS-50.

Witold Krasicki przy samolocie PWS-50, 1930
[zdjęcie otrzymał JK w 2018 r. z zasobów Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie]
PWS-50 był dwumiejscowym samolotem sportowym o konstrukcji drewnianej, w układzie średniopłata, z miejscami załogi obok siebie. Został zbudowany, w jednym egzemplarzu, w Podlaskiej Wytwórni Samolotów. Z samolotem tym związana jest pewna historia opisana w książce Witolda Rychtera Skrzydlate wspomnienia (WKiŁ , Warszawa 1980, str. 160):
„Zabawną przygodę przeżył inż. Witold Krasicki, nasz kolega klubowy, lecąc z Lublina do Warszawy na PWS‑50. Zmuszony po drodze do lądowania, wybrał nadającą się do tego łąkę, podszedł prawidłowo pod wiatr i przy wybiegu zawadził skrzydłem o pasącego się na łące konia. Koń zwalił się na grzbiet wierzgając kopytami, a jego właściciel przybiegł do pilota w sprawie odszkodowania. Krasicki, jako lojalny obywatel, przestrzegający prawa lotniczego, nie uchylił się od odpowiedzialności finansowej. Więc ile? Chłop podrapał się w głowę i po zastanowieniu oświadczył, że koń na pewno zwariuje, a wtedy trzeba będzie zapłacić 20 złotych. Jeżeli natomiast koń zdechnie, pan pilot zwróci pokrzywdzonemu sto złotych. Krasicki podał swój warszawski adres z prośbą o zawiadomienie, jak wyszło z tym koniem, a wtedy prześle odszkodowanie.
Po tygodniu do mieszkania zapukał chłop i poprosił Krasickiego o... 120 złotych. Witold, szczerze zdziwiony tą sumą, przypomniał umowę, na co właściciel konia spokojnie oświadczył, że koń... najpierw zwariował, a potem zdechł, więc należy się razem 120 złotych! Od tego czasu samolot PWS-50 nazywany był potocznie «końską maszyną»”.
W 1936 roku Witold zabrał czteroletniego syna Janusza na wakacje do Krynicy. Pojechali tam, również na stałe mieszkający w Warszawie, nieco starszy od Janusza, jego stryjeczny brat Stefan oraz jego ojciec – Józef.
![]() |
W lipcu 1939 r. Witold Krasicki został awansowany do stopnia kapitana rezerwy i wkrótce zmobilizowany w 1 pułku lotniczym w Warszawie. Objął funkcję dowódcy organizującej się kompanii lotniskowej nr 2, przydzielonej do lotnictwa Armii „Karpaty”. Brat Witolda, Józef, zginął na Starym Mieście podczas Powstania Warszawskiego. Dwudziestoletni syn Józefa – Stefan, żołnierz kompanii B3 pułku AK „Baszta”, poległ w Powstaniu Warszawskim na Mokotowie.
|

